Tragicznie mogła zakończyć się nietypowa próba „suchego morsowania”, na którą zdecydowała się 60-letnia turystka z Niemiec podczas wędrówki w rejonie Domu Śląskiego w Karkonoszach. Kobieta, chcąc w ekstremalny sposób „zahartować” organizm, wyruszyła w góry bez odpowiedniej odzieży.
Warunki na wysokości około 1400 m n.p.m. były wyjątkowo wymagające. Nad Karkonoszami przetaczał się silny wiatr, wilgotność była bardzo wysoka, a temperatura spadła do około –5°C. W takich okolicznościach odczuwalna wartość sięgała nawet –16°C. Mimo to turystka postanowiła kontynuować swój eksperyment, co szybko doprowadziło do dramatycznych konsekwencji.
Czytaj więcej:Chciał być morsem skończył z hipotermią w śmigłowcu
Podczas marszu kobieta zaczęła tracić siły, aż ostatecznie doszło do skrajnego wychłodzenia organizmu i utraty przytomności. Na pomoc ruszyły wspólnie polskie i czeskie służby ratunkowe. Po dotarciu na miejsce stwierdzono, że temperatura ciała 60-latki spadła do zaledwie 28°C, co stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia. Konieczne było szybkie przetransportowanie jej w niższe partie gór, gdzie mógł wylądować śmigłowiec ratowniczy. Stamtąd została przewieziona do szpitala.
Czytaj więcej:Akcja ratunkowa nad Kotłem Małego Stawu
Czytaj więcej:Na ratunek turyście z hipotermią
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz