W rejonie Równi pod Śnieżką doszło do dramatycznej sytuacji – turysta nagle stracił przytomność i nastąpiło u niego zatrzymanie krążenia. Na pomoc ruszyły wyszkolone zespoły ratownictwa górskiego, a sprawa pokazała, jak ogromne znaczenie w ratownictwie ma czas, koordynacja i szybkie działanie.
Do Stacji Centralnej GOPR zgłoszenie wpłynęło o godzinie 14:42. Już w pierwszej minucie dyżurujący ratownik medyczny przejął telefonicznie kontrolę nad sytuacją, instruując turystów znajdujących się przy poszkodowanym. Dzięki precyzyjnym wskazówkom świadkowie rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, co pozwoliło „kupić czas” niezbędny dla przybywających zespołów ratowniczych.
W teren natychmiast wyruszyły dwa zespoły GOPR: z dyżuru w Strzesze Akademickiej oraz z Karpacza. Po dotarciu na miejsce ratownicy kontynuowali resuscytację z użyciem defibrylatora AED. W akcji brało udział łącznie siedmiu ratowników GOPR, jeden ratownik czeskiej Horskej Służby oraz trzy pojazdy terenowe.
https://youtube.com/shorts/_Sv6EtIWptw?si=JCMFSX8Z_4tPxDK3
Do działań zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po jego dolocie akcja ratunkowa była kontynuowana wspólnie w celu przywrócenia krążenia poszkodowanemu. Dzięki zaangażowaniu i perfekcyjnej współpracy wszystkich służb udało się doprowadzić do powrotu spontanicznego krążenia, a turysta został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Cała sytuacja pod Śnieżką pokazuje, jak ważna w ratownictwie górskim jest szybka reakcja, wyszkolenie świadków oraz sprawna koordynacja działań wielu służb.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu karkonosze24.com. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz