Okazuje się, że niektórzy turyści mają... lęk wysokości. Mimo tego bez problemu wędrują po Karkonoszach, jednak wybierają szlaki szerokie i nie biegnące wzdłuż urwisk czy dużych dolin. Jak mówią lekarze, wcale nie jest to dziwne, a jedyne co to takie osoby muszą rozsądnie wybierać szlak. Nie każdym bowiem przejdą.
Jeden z turystów z lękiem wysokości zapytał innych na grupie Karkonoskie Szlaki na Facebooku którym szlakiej najlepiej dotrzeć z Pecu na Śnieżkę. Turysta przyznał wprost: ma lęk wysokości i szuka szlaku bez eksponowanych krawędzi i urwisk tuż przy ścieżce. Chce przejść całą trasę na własnych nogach, bez wspomagania kolejką. A czy to nie jest to czasem nieco dziwne, że ktoś cierpiący na lęk wysokości wybiera się w góry? Jak mówią lekarze, to wbrew pozorom wcale nie jest sprzeczność.
- Lęk wysokości nie oznacza strachu przed górami jako takimi — chodzi o konkretne sytuacje, gdy przepaść jest blisko i jest widoczna. Szeroka leśna ścieżka osobie z akrofobią nie przeszkadza zupełnie - słyszymy.

Dla osób z lękiem wysokości lepsze są niższe partie gór.
Którym szlakiem z Pecu?
Spośród dwóch głównych szlaków z czeskiego Pecu pod Śnieżką — przez Obří důl i przez Růžohorky — znacznie lepszym wyborem dla osób z lękiem wysokości będzie dojście przez Růžohorky.
- Szłam tymi szlakami i jako osoba z lękiem wysokości uważam, że również bardziej malownicza trasa przez Obří důl, czyli Dolinę Olbrzymią jest do przejścia. Co prawda nie jest tam łatwo i jest tam parę miejsc w których panikowałam (dobrze jak ktoś poda pomocną dłoń), ale widokowo lepsza - opisuje Małgosia.
Trasa ta prowadzi szeroką, zalesioną doliną z łagodnym, stopniowym podejściem. Przez większość drogi otaczają turystę drzewa, ścieżka jest szeroka, a ekspozycja praktycznie zerowa. Dopiero w górnych partiach, już powyżej granicy lasu, teren staje się bardziej otwarty — ale i tam szlak nie przebiega przy stromych urwiskach.
Warto pamiętać, że samo wejście na Śnieżkę — niezależnie od wybranej drogi — kończy się na grzbiecie, gdzie robi się przestrzennie i wietrznie.
Jeśli jednak ktoś cierpiący na akrofobię dotrze tam własnym tempem, stopniowo oswajając się z wysokością po drodze, szczyt staje się znacznie mniej stresujący niż mogłoby się wydawać na początku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu karkonosze24.com. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz